Thursday, November 11, 2010

A wszystko przez ten czerwony plaszcz.

Czerwonosci mi sie marzyly od dawna marynarka albo kurteczka. No i wpadl mi w oko plaszcz. Kolor czerwienszy od czerwieni. Po zakupie jak juz przytargalam powiesilam to pomyslalam ze cos by trzeba bylo z nim zrobic bo taki bez wyrazu. I dodalam mu troche wyrazu

Mysle ze ten komplecik sie sprawdzi. Choc sie boje czy nie splone. :)

5 comments:

  1. Pamiętaj! Blondynkom jest lepiej w czerwieniach!
    A komplet rewelacyjny! Róże jak żywe!

    ReplyDelete
  2. Fajny komplet, taki energetyzujący. Nie wiem, jakie tam u ciebie są zimy, ale kolorystycznie na zimna zimę w sam raz.

    ReplyDelete
  3. Całość jest fantastyczna! i nie banalna. ładnie to wszytko tasuje

    ReplyDelete
  4. Dzieki dziewczyny. U mnie jeszcze cieplo ale zima zawsze wietrzna i mrozna biore sie za jakis ochraniacz na glowe :))

    ReplyDelete
  5. Ciekawe połączenie czerwieni z amarantem/fioletem i ta wijąca się gałązka przecudna!

    ReplyDelete